Złota Maryla

– W 92 roku dowiedziałam się, że dostanę Grand Prix. Pomyślałam, że muszę zrobić jakiś żart – wspomina Maryla Rodowicz. Był stelaż pod kołnierz i drugi pod krynoliny. Była też belka złotego materiału i złote zęby. Maryla zawsze miała swój niepowtarzalny styl.