Festiwal Opole

II KFPP - 1964

Alibabki zgarnęły nagrodę specjalną za piosenkę „Idzie świt” (fot. TVP)
podpis źródła zdjęcia

Warszawska kawiarnia programu III Polskiego Radia, znana pod nazwą „U Ewy”, stała się Klubem Festiwalu Opolskiego. Tam łowiono talenty. Chętnych były setki, ale do Opola trafili tylko nieliczni. Piosenki „O mnie się nie martw” i „Biedroneczki są w kropeczki” w wykonaniu Katarzyny Sobczyk okazały się superprzebojami Opola’64!

Wpadająca w ucho, prosta, rytmiczna melodia i zuchowate słowa „O mnie się nie martw” zrobiły furorę. Sobczyk zdobyła pierwszą nagrodę tym razem w kategorii „piosenki kabaretowo-rozrywkowej”. Za nie mniej popularne, „milusińskie” „Biedroneczki są w kropeczki” otrzymała nagrodę publiczności. Zdecydowanie przyćmiła nagrodzoną - ex-aequo - pierwszą nagrodą Jadwigę Strzelecką, która zaśpiewała dowcipny utwór „Z kim ci będzie tak źle jak ze mną” Orłowa i Młynarskiego. Nie tylko w tym jednym przypadku została wyprzedzona przez Sobczyk. Mimo że kariera piosenkarska Strzeleckiej trwała jeszcze sporo lat, jej nazwisko nie weszło do szeregu legend polskiej piosenki. Krystyna Konarska zdobyła drugą nagrodę za wykonanie „Piosenki z przedmieścia” Matuszkiewicza i Kondratowicza. Kilka lat później wyjechała na stałe za granicę. Trzecią nagrodę, za „Intymny świat” Bienia i Wojtyłły, otrzymała Iga Cembrzyńska, w przyszłości przede wszystkim znakomita aktorka teatralna i filmowa.

W kategorii „Piosenki literacko-aktorskiej” pierwszą nagrodę zdobyła wspomniana już Krystyna Konarska za wykonanie „Spalonej ziemi” Orłowa i Młynarskiego. „Tylko” drugą nagrodę uzyskała Anna German za liryczne, poetyckie „Tańczące Eurydyki” Gaertner i Rzemienieckiej. Obdarzona fenomenalnym głosem rozpoczęła wkrótce jedną z najbardziej błyskotliwych karier w dziejach polskiej piosenki. Niestety, zakończoną dramatycznie.

Trzecie miejsce zajął wybitny w przyszłości aktor Edward Lubaszenko za wykonanie dwóch utworów: „Ballady o leniwym Prosperze” Uklańskiego i Litwińca oraz „Bajki o żołnierzyku” Uklańskiego i Borysiaka. Nagrody specjalne przyznano między innymi pieśni „Nim wstanie dzień”, głośnej z czołówki filmu Jerzego Hoffmana „Prawo i pięść”, a także popularnemu przebojowi „Jedziemy autostopem”. Dodatkowo wyróżniono Michaja Burano, wybitnie liryczną piosenkarkę Fryderykę Elkanę, Karin Stanek, pełną sex appealu Kalinę Jędrusik, uroczystą Teresę Tutinas, Katarzynę Sobczyk, Mirę Kubasińską, która później współtworzyła Zespół Blackout ze swoim mężem Tadeuszem Nalepą, mistrza piosenkarskich tekstów Wojciecha Młynarskiego i całkowicie dziś zapomnianą Bogdanę Zagórską.

FAKTY

Wyprawa po złote runo, czyli laboratorium polskiej piosenki
Warszawska kawiarnia programu III Polskiego Radia, znana pod nazwą „U Ewy“, stała się Klubem Festiwalu Opolskiego. Tam łowiono talenty. Chętnych były setki, ale do Opola trafili tylko nieliczni.

13 sprawiedliwych
Festiwal trwał od 24 do 28 czerwca. W 20 koncertach i imprezach towarzyszących wzięło udział 56 tys. osób. 407 artystów zaśpiewało 597 piosenek. Jurorów było 13. Nagrodzili i wyróżnili 15 piosenek.

CIEKAWOSTKI

Koncert z deszczem
W amfiteatrze nie było dachu, a deszcz polubił opolski festiwal. Podczas koncertów padało rzęsiście. Konferansjerzy mokli i z poświęceniem trzymali nad artystami parasole. Jacek Fedorowicz pytał publiczność „Czy u Państwa też pada?”. Robert Filiński grając na fortepianie rozbryzgiwał strugi wody. Jerzy Gruza, mimo oberwania chmury, nie przerwał transmisji telewizyjnej.

Bunt artystów
Na pierwszym festiwalu wykonawcy dostawali honoraria od ręki. System zmieniono. Niezadowolenie rosło. Trzeciego dnia piosenkarze nie przyszli na koncert. Jacek Fedorowicz i Piotr Skrzynecki dokonywali cudów, by publiczność nie zorientowała się, że coś jest nie tak. Jerzy Grygolunas i Mateusz Święcicki zbierali buntowników z hoteli oraz restauracji i partiami dowozili do amfiteatru. Koncert się odbył. Czwartego dnia kasa zaczęła płacić.

Kuchnia artystyczna
W opolskich restauracjach pojawiły się nowe dania, np. zrazy a la Łazuka.

NAGRODY

Młynarski na szczęście
W kategorii piosenki rozrywkowo-tanecznej Kasia Sobczyk i Niebiesko-Czarni dostali pierwszą nagrodę za „O mnie się nie martw“ (muz. J. Slrzeczek, sł. K. Winkler) ex aequo z Kaliną Jędrusik. Zwycięstwo wyśpiewała słowami Wojciecha Młynarskiego w piosence „Z kim ci tak będzie źle jak ze mną” (muz. R. Orłow). Jury wyróżniło Igę Cembrzyńską za „Intymny świat” (muz. A. Bień, sł. R. Wojtyłło). Tekst Wojciecha Młynarskiego przyniósł szczęście także Krystynie Konarskiej. „Spalona ziemia” została najlepszą piosenką aktorsko-literacką (muz. R. Orłow).
Nagrody w kategorii:

„Piosenka kabaretowo-rozrywkowa”:
1. ex aequo: „O mnie się nie martw” (Krzeczek/Winkler) w wykonaniu Katarzyny Sobczyk oraz „Z kim tak ci będzie źle jak ze mną” (Orłow/Młynarski) w wykonaniu Jadwigi Strzeleckiej
2. „Piosenka z przedmieścia” (Matuszkiewicz/Kondratowicz) w wykonaniu Krystyny Konarskiej
3. „Intymny świat” (Bień/Wojtyłło) w wykonaniu Igi Cembrzyńskiej

Laureaci kategorii „Piosenka aktorsko-literacka”:
1. „Spalona ziemia” (Orłow/Młynarski) w wykonaniu Krystyny Konarskiej
2. „Tańczące Eurydyki” (Gaertner/Rzemieniecka) w wykonaniu Anny German
3. „Ballada o leniwym Prosperze” (Uklański/Litwiniec) i „Bajka o żołnierzyku” (Uklański/Borysiak) w wykonaniu Edwarda Lubaszenki.

Nagrody specjalne m.in. przyznano piosenkom: „Nim wstanie dzień” (Komeda/Osiecka), „Idzie świt” (Ciechan/Litwiniuk), „Nie twoje kroki” (Kaszycki/Śliwak), „Jedziemy autostopem” (Głowacki), „Niebieska patelnia” (Nowak/Dymny).

Wyróżniono m.in.: Michaja Burano, Fryderykę Elkanę, Krystynę Konarską, Karin Stanek, Annę German, Kalinę Jędrusik, Edwarda Lubaszenkę, Teresę Tutinas, Katarzynę Sobczyk, Mirę Kubasińską, Wojciecha Młynarskiego, Bogdanę Zagórską.

Nagrodę publiczności przyznano piosence „Biedroneczki są w kropeczki” w wykonaniu Katarzyny Sobczyk.
Więcej na ten temat